Saturday, 24 May 2014

M2 Ciemność, widzę ciemność! aka linea negra i czarny pępek

Linea negra czym jest każda ciężarna wie.

Nawet jeśli jej ta przypadłość nie dotyczy (dotyka?), to z reguły coś nam się obiło o uszy i cośtam słyszałyśmy.

Ja miałam cienką linię (choć wcale ona nie była taka negra, jasnobrązowa bardziej) od mniej-więcej połowy ciąży, a tuż po porodzie przybrała na barwniku (albo brzuch się zmniejszył więc siłą rzeczy linia stała się bardziej widoczna)

Dziś, osiem tygodni po porodzie, ciągle ją mam.

OK, bywa.

Ale wróciwszy z cudownego pikniku z Ruby Soho i Olgą z Instytutu Doświadczeń (o tym jutro) karmiąc Mill nagle zauważyłam to:




OMG! Czarny pępek!!!!!!! YUK!!!!!

Do tej poty był normalny. Zwykły, cielisty, bez udziwnień. Nie wyskoczył w ciąży co bardzo mnie cieszyło. Został taki jak był. Aż do dziś. Dziś jest czarny.

Ja prawie zemdlałam jak to zobaczyłam więc Towarzysz Mąż przejął pałeczkę i poszukał informacji u wujka gugla. Okazuje się że podobnie jak linea negra czarny pępek się zdarza w ciąży. Yyyy... Tylko ten, ja już, tak jakby, od ośmiu tygodni w ciąży nie jestem. I żeby mi dzisiaj ni stąd ni zowąd czarny pępek wyskakiwał? Que? Podobnego przypadku w necie nie znalazłam. Ale ze mną zawsze musi być coś nie tak (ósemki mi na przykład wyrwane wszystkie odrosły, świnie. Zdarza się podobno raz na milion, wedle mojego dentysty. czyli co, że jestem jedna na milion?).

A jak tam u Was? Jakieś zatrważające krew w żyłach historie czarnoliniowo-czarnopępkowe? Czy ominęła Was ta przyjemność?

Ściskamy
z&m

21 comments:

  1. Ja ją mam nadal :) czyli prawie 22m po porodzie, co prawda bladą, ale jest :)
    Pozdrawiam.
    Mama W.

    ReplyDelete
  2. Linea negra jeszcze długo będzie, ale zniknie. Gorzej np. z przebarwieniami, które teraz wyłażą (np na mojej szyi). A pępek czarny TEŻ MIAŁAM! Jakiś miesiąc temu przyglądałam się swojemu i byłam pewna, że to rozprzestrzeniła się ta linia właśnie, podłubałam pazurem i coś tam zeszło, jakby naskórek złuszczony, sczerniały. Dziwne. Byłam pewna, że to "wymyłam", ale po dwóch dniach znów było tak samo. Teraz tam nawet nie zaglądam, bo podobno ma wrócić do normy. Czekaj też, wróci Ci :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Przebarwień póki co nie mam, odpukać. Mój pępek też jakby zlazł, ale odrósł na czarno"/ Kumam że takie coś się może robić w ciąży ale 8 tygodni po? No eeeeej!!!!!

      Czekam na ten powrót do normy więc. I czekam. I czekam.

      Delete
  3. o ja Cie...
    ani linii nie miałam, ani pępek mi nie wylazł ale ja mam pępek do samego kręgosłupa :P

    ReplyDelete
  4. Aż se sprawdziłam pępek, w normie:) Jak to Ci odrosły wyrwane ósemki???

    ReplyDelete
    Replies
    1. DObrze że pępek w normie, czarny nie jest fajny. Nie żebym planowała być miss bikini, no ale kurde, mógłby być w normalnym kolorze dla samej mnie, nie?

      A ósemki mi wyrwał dentysta bo stwierdził że mam za małą szczękę jak na tyle zębów i zaczną mi te zęby na siebie nachodzić jak ich nie wyrwę no więc wyrwałam. A one wzięły i odrosły. Pech to pech. Drugi raz ich nie wyrywałam na wypadek gdyby znowu chciały odrastać. Bo rośnięcie ósemek nie jest fajne.

      Delete
  5. o rety, to jesteś jedna na milion, ha:) pępek czarny pierwszy raz widzę! Mam nadzieję, że to nie zaraźliwe, w końcu siedziałam dziś obok Ciebie, haha:)) Linea niedawno musiała mi zniknąć, była jeszcze 2-3 tygodnie temu. Ale niedługo się zacznie najmniej fajny etap pociążowy, czyli wypadanie włosów. A potem odrastanie tych włosów, i wspaniała fryzura czyli krótki "jeżyk" w połączeniu z długimi włosami. Uporanie się z tą 'dwutorową' fryzurą zajęło mi ok.1,5 roku, a teraz jedziemy od nowa z tym koksem, ech:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ej, nie strasz z tymi włosami - mi niby ma z czego wypadać, ale ten jeżyk + długie włosy nie brzmi dobrze, oj nie brzmi. Prawie tak źle jak, oby niezaraźliwy, czarny pępek :)

      Delete
  6. Odrosły Ci ósemki?! Fuck !
    " OMG! Czarny pępek!!!!!!! YUK!!!!! " padłam :DDDD ! W sensie nie z Twojego nieszczęścia a z tekstu !
    Ja linęę nadal mam. Ciekawe kiedy zniknie !

    ReplyDelete
    Replies
    1. Też jestem ciekawa.
      PS. Padłaś?! Powstań!

      Delete
  7. Ja mam lineę jak ta lala, taką blondynkową, brązową, ale całkiem wyraźną. A pępuch mam brzydki, taki sflaczały, trochę ciemniejszy, ale nie taki czarny, ale może też mnie to dotknie. Ale przecież kiedyś przejdzie nam to wszystko i znów będziemy piękne i młode, co nie?

    ReplyDelete
    Replies
    1. No ej, no ba, innego wyjścia nie ma! :)

      Delete
  8. Po pierwszym dziecku linia na brzuchu była widoczna rok! I to nie taka jasna tylko wyraźna i ciemna, dopiero po jakiś 9-10 mies. zaczęła blednąć. Teraz też mam dosyć ciemną i nie spodziewam się, że zniknie szybko...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Rok?! Oł łał! Ciekawe ile moja się utrzyma...

      Delete
  9. Pępek w ciązy troszkę mi wylazł :P a linię nadal mam ale bladą :-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. A po ciąży wrócił do normy czy został wystający? :>

      Delete
  10. Pierwszy raz widzę taki pępek nikt nigdy o tym nie mówił, oby zniknął tak jak linia.. Ósemek strasznie współczuję odrośniętych, ja bym chyba parę dni rozpaczała jak bym miała przechodzić przez to wyrywanie jeszcze raz..

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja też nigdy nie widziałam takiego pępka ani o nim nie słyszałam dopóki mi się taki nie zrobił! Niezły szok, nie? Ale już jest trochę mniej czarny (to znaczy ciągle jest czarny,a le tak jakby głębiej tylko) więc mam nadzieję idzie ku lepszemu :)

      A ósemki odrośnięte faktycznie nieciekawa sprawa, ale nie było wyjścia :/

      Delete