Thursday, 22 May 2014

M2 Ubranka dla niemowlaka na upały

No i zrobiło się lato. Cudnie!

Ja lubię wszystkie pory roku, ale po okropnym deszczowym zeszłym tygodniu naprawdę doceniam piękną pogodę. Spacerujemy z Mill ile wlezie. Wczoraj bardzo jej się podobało i spała. Dziś było już chyba ZA gorąco, więc uciekłyśmy szybko do domu.

W każdym razie filtr przeciwsłoneczny (o nim tu) i odpięta buda z wózka poszły w ruch. Cień to nasz wielki przyjaciel, podobnie jak cyc co pół godziny (no ale gorąco jest, a Milly pić musi, nie ma to tamto) i świeże (jak na Śląskie możliwości, rzecz jasna) powietrze.

No ale gorąco jest. Mega gorąco. I w co tu ubrać maleństwo? Oto nasza garderoba na słoneczne dni:

1. Body z krótkim rękawem i bez rękawów

Wygodne i popularne wśród chyba wszystkich mam letnich dzieci. Nosi i Milly. Ja co prawda uważam że samo body bez dołu jest takie trochę... bieliźniane i osobiście wolę opcje 2, 3 i 4, no ale i ta opcja obleci :)



Na modelce. Ostatnie dni w bodziaku z Mamas&papas od angielskiej teściowej.

2. Body z sukienką

Mój absolutny hit. O istnieniu tego ustrojstwa nie miałam pojęcia aż do niedawna, kiedy mama moja dla wnuczki nabyła w osiedlowym sklepie. Ale nad wyraz ładnie odszyte i z bawełenki cienkiej. Cudo, no cudo.


Już prawie kimam, ale jeszcze nie. W bodo-sukience od polskiej mamy (mojej, babci M.)

3. Rampers z krótkimi spodenkami i bez rękawków/z krótkim rękawkiem

Kiedy przygotowywałam posty o ubrankach dziecięcych zarzekałam się że rampersy są bez sensu i kompletnie ich nie kumam. A jak jest tak ciepło - uwielbiam! Nóżki i rączki na wierzchu, ale dziecko ubrane jednak jakoś bardziej niż w body. Ale niewiele bardziej. Taka letnia wersja pajaca. Fajnie, że trochę M. odziedziczyła!

H&M, a zdjęcie stąd

I Millowy rampersowy chillout

4. Nic!

Najlepszy strój podomowy. Dzidziuś sauté. No kiedy jak nie w 30 stopni, ja się pytam?

Jest radość!

A Wy, w co ubieracie dzieciaki w te upały?

Ściskamy mocno,
z&m

26 comments:

  1. Hehe, miałam to same zdonie co do rampersów-oc o kaman i dziś, dziś zrozumiałam:)

    ReplyDelete
  2. Tak, ja rampersów w ogóle nie stosowałam aż do wczoraj ! A mam tylko 3 sztuki i chcę więcej ! Odwiedziłam już nextdirect a tam tyle pięknych i wszystkie wykupione :(((((((( ! Że w h&m mają albo będą mieli takie ładne to nie wiedziałam ;> !
    Sukienko-body nie mam, ale jak patrzę na Was to chcę !
    A "nic" jeszcze nie zastosowałam, a muszę ;) !
    Ja jeszcze ubieram zwiewne sukieneczki bez niczego pod spodem :) I krótki rękawek plus krótkie getry bez bodziaków :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Sukieneczki bez niczego też brzmią dobrze, zwłaszcza że mamy parę! Krótkich getrów ani spodenek nie mamy (chyba czas nadrobić?). I powodzenia w rampersowych zakupach! (pewnie Ci M. jakieś fajne angielskie pośle :)

      Delete
  3. Przy synu miałam rampersy - fajne są właśnie na ciepłe dni. Dla córki też będą dobre. Natomiast sukienki-body nie mam, ale chętnie kupie - na lato super.

    ReplyDelete
    Replies
    1. No polecam, my nosimy naszą jak tylko nie jest w praniu :)

      Delete
  4. Fajoska ta bodosukienka (a Milly w niej to już bajka!), muszę gdzieś wyszukać taką. U nas królują na razie body. Rampersy mam jakieś takie za grube na te upały. Ale może jeszcze raz się nim przyjrzę.

    ReplyDelete
    Replies
    1. U nas body też, bo pełno tego mamy. A rampersy głównie takie... chłopczykowe :) Ale i tak polecam, fajne są!

      Delete
  5. szkoda że dla chlopaków nie ma bodo szortów albo no nie wiem ... ale rampers sie sprawdza szkoda że mamy tylko jednego ale zaraz kupuje następne :)
    Chill w sakosie wypasiony :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ej, a rampres to nie są bodo-szorty?!:>
      A chill owszem, chwaliła sobie dziewczynka :)

      Delete
  6. Ja mam tylko body, bo zdążyłam oddać innemu dzisiusiowi już rampersy, bo mądrze stwierdzilam, że się nam nie przydadzą...no i mam. Tak, że cos trzeba bedzie zakupić. I bardzo fajne te bodosukienka, no geniusz to wymyślił. Milenka prezentuje się w tym pięknie!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Każda wymówka zakupowa jest dobra :)))))
      Bodosukienkę polecam, serio, świetna sprawa! I Milly oczywiście dziękuje za komplementy!

      Delete
  7. Nie mamy sukienko-body, chlip chlip, podobają mi się, muszę nabyć, u nas wielki stosik bodziaków odziedziczonych po bracie, więc nie mam za bardzo pretekstu do zakupów... no więc na co dzień body i do tego bawełniane krótkie spodenki, by nie było zbyt bieliznowo :) Ale mamy też sukienki z takimi fajnymi majtkami zasłaniającymi pieluchę. Opcja na jutro:)
    Milly wygląda tak słodko w tej sukieneczce, ach i och!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Majtki zasłaniające pieluchę - love! <3
      My mamy tylko jedne (ale bez falbanki, chlip chlip :p)

      Delete
  8. Patrzę na fotki, tłukę pięścią w stół i domagam się odpowiedzi: "Gdzie!!!jest!!!!czapka?!!!";-))))
    Jeśli mojemu dziecku przyjdzie doświadczać tych morderczych temperatur w ramach pierwszych odczuwalnych wrażeń z otoczenia, pierwsze tygodnie jak nic przeleży a la wytrawny naturysta wachlując się jeno uszami...

    P.S. Powietrze świeże "jak na Śląskie możliwości" - boskie;-) Gdy lata temu tam mieszkałam, do aspektu "świeżości" dodawałam w opowieściach jeszcze argument o "widoczności". Śląskie powietrze bowiem doskonale było widać gołym okiem. Jak sądzę, do tej pory nie uległo to zmianie;-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Czapka - hahahahaha! :))))))))))))))

      P.S. Powietrze na Śląsku i tak jest lepsze niż w Krakowie - tu już go nie widać (serio!) w przeciwieństwie do Krk, także ten, tragedii nie ma :)

      Delete
  9. Milowy chillout rządzi! :D Słodziutki! Krusia w te upały paraduje w sukience, chusteczce na głowie na słońcu i pampersie :) Może być też krótki rampers, albo sam bodziak z krótkim rękawem. Na zakupy ostatnio miała właśnie zestaw: sukienka, chusteczka, no i skarpetki, bo u nas wieje i bałam się, żeby sobie pęcherza nie zaziębiła, (może mieć skłonności po swej szacownej maci, khem...) Ale za to widziałam przy okazji dziewczynkę (na oko z 5 - 6 lat) w rajstopkach, spódniczce, POLAROWYM płaszczyko-sweterku i czapce na głowie... Umarłam.

    ReplyDelete
    Replies
    1. To od braku skarpetek się zaziębia pęcherz?! Que?! Nie wiedziałam, serio, muszę nadrobić zaległości w temacie. Mill paraduje bez skarpetek w te upały póki co. Na moje usprawiedliwienia dodam że widuję niemowlaki bez skarpet i to chyba nawet częściej niż w skarpetach w te upały.

      Mamy dzieci w spacerówkach które mają na sobie szorty i koszulki a dzieci ubierają w polary i czapki to osobny temat, widuję takie mniej-więcej codziennie. Widuję i dziwię się (a myślałam że nic mnie już nie zdziwi) niezmiennie.

      Delete
  10. Dopiero początek upałów, a my mamy już dość... Ja stawiam na body-bezrękawniki, sukieneczki na wiązanych ramiączkach i zestaw: sama pielucha + cieniutki kaftanik z krótkim rękawkiem. Położna doradziła, że przy bardzo wysokich temperaturach wystarczy na spacer nawet sama pielucha + kapelusik + skarpetki.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Skarpetki też?! O rety, czemu mi nikt o tym wcześniej nie powiedział? Chyba muszę zgłębić temat... (i kupić jakieś cienkie skarpetki, bo my same grube mamy!)

      Delete
  11. Ależ Milly urosła, już taki duży z niej dziudziulek, w sukienko-body prezentuje się fajosko. Łódzkie powietrze też jest z tych widocznych:) a do tego mieszkamy w Śródmieściu i na spacery chodzimy głównym deptakiem w kierunku parku. Mamy dużo fajnych ciuszków, ale większość jeszcze za mała. Jutro czeka nas wyzwanie, bo wybieramy się ślub znajomych do USC i pierwszy raz założymy sukienkę!

    ReplyDelete
    Replies
    1. No rośnie jak na drożdżach, fakt! Ale i Wasza córeczka rośnie jak szalona. I jak premiera sukienki? :>

      Delete
  12. Hej jak była zima tez kompletnie nie kumałam o co chodzi z tymi rampersami - a teraz dla nas są najlepsze: )albo sama pielucha i body. Ewentualnie cieniutkie skarpetki.

    ReplyDelete
    Replies
    1. No bo dobry rampers nie jest zły :) Jak i body. A ze skarpetkami jak wyżej - nie miałam pojęcia, że to taki 'must' :/

      Delete
  13. Ja też się zaopatrzyłam w sporo body-koszulek, krótkich spodenek i rampersów. A potem sobie uświadomilam ze skoro termin jest na sierpnień to bardzo szybko przyjdzie jesień i już nie będzie tak ciepło. Sukienko-body super sprawa :) Takiego czegoś jeszcze nie mam ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oj tam, a nóż się załapiesz na upalny wrzesień i będą te wyprawkowe rzeczy jak znalazł :) Ale zakup bodo-sukienki może zostaw sobie na później - primo - letnie wyprzedaże przed nami a secundo, jakby jednak nie było ciepło to nie za bardzo Ci się przyda :)

      Delete